Jaka jest najlepsza przynęta na szczupaki i okonie? Oglądajcie uważnie!! Otwarcie sezonu spinningowego 2022. Dzisiaj zaprezentuje najlepszą, a zarazem skutec #okoń #spinning #wędkarstwo [Rozwiń opis na pewno WARTO!]Kolejny film o letnich okoniach. Spora dawka porad i podpowiedzi jak łowić okonie latem podczas urlo Z tego nietypowego wideo dowiesz się czym tak naprawdę jest pasja do wędkarstwa. Paweł opowie Ci w niestandardowy sposób historię swojego szczupaka nr 1.Więc Łowiliśmy tutaj https://www.wedkarskiezulawy.pl/Zapraszam do mojego sklepu wędkarskiego https://zadzior.pl/Jerki Dayer - https://zadzior.pl/pl/c/Jerki/211Gum W tym filmie odwiedziłem kilka zbiorników PZW, ze spinningiem. Wreszcie wyrobiłem kartę wędkarską! Pierwszy raz spinningowałem na rzece. Koniecznie zobaczcie Cześć witam Was serdecznie i zapraszam na film " Zapomniana przynęta , jak łowić leniwe ryby, mój zestaw na szczupaki. W tym filmie pokażę Wam jak skuteczny Taki jest mój sposób na okonie, a Twój? Podziel się w komentarzu :D Jak eMeL maluje główki? Sprawdź! https://www.youtube.com/watch?v=Fh-IdHu_8LIWbij na fejsa #okoń #spinning #wędkarstwo [Rozwiń opis na pewno WARTO!]W filmie pokazuje jak skutecznie łowić okonie latem. Czego szukamy na echosondzie i na co zwrócić uw 🐠🎣ROZWIŃ OPIS🐠🎣Dzisiaj w filmie łowię na żabę firmy Mistrall. Jest to moje pierwsze spotkanie z powierzchniowymi przynętami, udało się zachęcić kilka szc Siema!!! W Końcu wybrałem się troche połowić, i wracam że tak powiem z przytupem na youtube! Trafiłem pięknie w godzinę dobrych brań w samo południe i jak widzicie naprawdę fajnie połowiłem! Trzy sandacze wymiarowy szczupak, i karpicho za ogon w godzinkę z plusem fajny wynik ;). Ten ostatni jegom aX0aRE. Posted by Wędkarz in Szczupak on 09 23rd, 2015 | no responses Sympatyczna oraz owocna wyprawa na szczupaki. Pogoda kapryśna, lecz mimo to udało się złowić kilka szczupaków na spinning z łódki. Zobacz na jakie przynęty łowić szczupaki i jak holować. Comments are closed. Nie pamiętam jakoś dokładnie momentu, w którym lekki spinning zawładnął mną po całości. Był to raczej ciągły, stopniowy proces, w którym to zacząłem odchodzić od korzystania z poprzedniej wędki – a był to typowy spinning szczupakowy, na rzecz lżejszej, bardziej wymagającej okoniówki. W każdym razie, po kilku latach machania tak cienką witką, jestem szczęśliwszym człowiekiem i czuję się bardziej spełnionym wędkarzem. Owszem, od czasu do czasu lubię wrócić do mocniejszego kija i zapolować na większe ryby z użyciem kilkunastocentymetrowych gum czy ciężkich wahadłówek. Niemniej, takie oderwanie się od rzeczywistości w postaci lekkiego spina daje mi gwarantowany, cotygodniowy zastrzyk adrenaliny. A przecież o to w wędkowaniu chodzi. Wszystko zaczęło się, jak to zazwyczaj bywa, od przypadku. Na moim cienkim, okoniowym zestawie po raz pierwszy zameldował się szczupak. Było to coś nowego – rodzaj zupełnie nieznanego doświadczenia, w którym to ryba, choć nieduża, nagle jest górą, wytyczając wędkarzowi granice działania i pozbawiając pola do manewru. Spodobało mi się to. Coraz częściej gościłem nad wodą w towarzystwie lekkiego okoniowego kija, korzystając co rusz z większych przynęt. Jednakże, łowiąc szczupaki na leciutki spinning warto zwrócić uwagę na kilka prawidłowości. Zapraszam do lektury. Sprzęt- czyli kilka zalet ultralekkiego spina Na początku warto zwrócić uwagę na ekonomiczny aspekt korzystania z lekkiego wędziska. Kij o odpowiednio dobranych parametrach pozwoli nam łowić nie tylko szczupaki, ale również okonie, klenie i jazie (chociażby na małe woblery powierzchniowe) oraz pstrągi, lżejszymi przynętami. Jesteśmy więc w stanie zaoszczędzić od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych kupując jedną wędkę zamiast kilku. O jakich parametrach mówię? Według mnie długość wędziska powinna oscylować pomiędzy 2,4-2,7m, a ciężar wyrzutowy powinien sięgać do maksymalnie 15g. Sam korzystam z 2,7m wędki Robinson Kinetik o cw. 3-14g, i jest to moim zdaniem optymalnie dobrana wartość. Możliwie dobrze współpracuje z wędkarzem, a nie szczupakiem, bo ma dość mocny blank. Szybka akcja pozwala na gwałtowne podbicie przynęty. W dodatku jest to wklejanka i każde nawet najdelikatniejsze branie jest na tym kiju świetnie wyczuwalne, nawet gdy łowimy na lekkie paproszki. Za niecałe 100zł zafundowałem sobie wędkę, dobrą do łowienia kilku, skrajnie odmiennych, gatunków ryb. Przy tym wszystkim, tak czuły kij pozwala dużo dokładniej podawać przynętę, co jest bardzo istotne przy obławianiu trudnych, szczupakowych miejscówek. Łowiąc zębacze na tak delikatnym sprzęcie, warto nie przesadzać z rozmiarem młynka. Optymalna będzie 2-2,5 tysiączka. Chodzi o to, by niepotrzebnie nie dodawać zestawowi nadmiernej wagi. By zaoszczędzić kasę , korzystam z tego samego kołowrotka, co przy lżejszy spinningu sandaczowym, czyli Admiry 257, o której pisałem przy okazji tekstu o wklejance sandaczowej. O Admirze więc rozpisywać się tu nie będę, zapraszam natomiast do lektury wyżej wspomnianego wpisu, w którym część miejsca poświęciłem na przedstawienie jej właściwości pracy. Równie istotny jak wędka czy kołowrotek jest wybór linki. No właśnie – lepsza żyłka, czy plecionka? Z moich obserwacji wynika, że na wiosnę, lato i jesień najlepiej stosować plecionkę w ciemnym, maskującym kolorze, o średnicy 0,08-0,10mm. Tak niewielka grubość pozwala na oddawanie dość dalekich rzutów, a przy tym wyrównuje troszeczkę szanse pomiędzy wędkarzem a szczupłym. Nie amortyzuje zrywów, zmuszając wędzisko do pełnej pracy i dając naprawdę dużo frajdy z holu. Poza tym jej mała rozciągliwość dużo lepiej sygnalizuje branie, gdy łowimy z opadu. Z drugiej jednak strony mniejsze tarcie jakie powoduje żyłka sprawia, że możemy oddawać dalsze i celniejsze rzuty. Postęp technologiczny poszedł znacznie do przodu i coraz częściej na rynku pojawiają się żyłki nieodbiegające specjalnie właściwościami od plecionek (no, może poza wytrzymałością) – chociażby opisywana przeze mnie kiedyś Nano Core Spin. Myślę, że każdy wędkarz pragnący zasmakować przygody z lekkim spinningiem szczupakowym musi sam dojść do tego, na jaki rodzaj linki łowi mu się lepiej. Przy listopadowo-grudniowych przymrozkach radziłbym natomiast zastosować żyłkę. Bardzo dobrze pracuje ona przy minusowych temperaturach, nie szura na przelotkach i odciąża nieznacznie zmarznięte wędzisko oraz przekładnię kołowrotka. Jej właściwości świetnie współpracują z waleczniejszymi niż zwykle, szykującymi się do tarła szczupakami. Plecionka tego nie potrafi. Co do średnicy, 0,18mm dobrej jakości żyłki w zupełności wystarczy. Reszta to, w razie wypadku, kwestia umiejętnego posługiwania się hamulcem. Latające szczupaki Ten wątek, w takiej a nie innej formie, jest dość istotny. Proponuję bowiem i zachęcam Was gorąco, by nastawiać się na szczupaki mniejsze (oczywiście w miarę możliwości wymiarowe). Stąd zresztą taki a nie inny tytuł tego artykułu. Gdy zaczynałem swoją przygodę z lekkim spinningiem, marzyłem o złowieniu kilkukilogramowego zębacza. Z czasem jednak zrozumiałem, że przy tak delikatnym zestawie, świetną zabawę i dreszcz emocji dają już 50-centymetrowe króciaki. Nigdy dotąd nie widziałem, żeby szczupak tyle razy wyskakiwał ponad powierzchnię wody. Jedynie lekki zestaw daje mu tego „kopa” energii a wędkarzowi dostarcza tyle emocji. Poza tym, nie ma co owijać w bawełnę – w naszych wodach coraz trudniej złowić szczupaka przekraczającego wymiar. Z jednej strony to przykre, z drugiej jednak napawa optymizmem, że ci, którzy nader chętnie napychają szczupakiem reklamówki, przynajmniej trzymają się wymiarów ochronnych… W każdym razie, lekki zestaw świetnie sprawdza się w miejscach, które mniejsze i średnie szczupaki uwielbiają – w płytkich rzecznych zatoczkach, na niezbyt głębokich podwodnych łączkach, przy skraju trzcinowisk, na starorzeczach czy rozlewiskach. Na co i jak łowić? Przede wszystkim gumy, gumy i jeszcze raz gumy, zwłaszcza jeśli przy wyborze wędziska zdecydujemy się na wklejankę. Żaden inny sprzęt nie pozwoli Wam tak fantazyjnie i atrakcyjnie prowadzić lateksów na lekkich, 3-7 gramowych główkach (w ekstremalnych warunkach można stosować główki do 10g w zależności od ciężaru wyrzutowego naszego wędziska). Jesienią świetnie sprawdzają mi się rippery takie jak Diver czy Longinus, choć moim „killerem” w tym sezonie stał się zdecydowanie twister Wasabi w rozmiarze 5 i 7 –centymetrowym. Co do kolorów, nie będę się niepotrzebnie i głupio wypowiadał. Trzeba próbować na różne, każda woda jest inna. Jeśli chodzi o woblery, z powodzeniem można korzystać z kilku-gramowych, płytko schodzących i niezbyt intensywnie pracujących wobków, bez obaw o niemiłe odczucia (wibracje) podczas ich stosowania. Tak przynajmniej dzieje się w moim przypadku, przy stosowaniu wędki Kinetik. Jeśli natomiast chodzi o błystki, zupełnie ich nie polecam. Lekki sprzęt pozwala na stosowanie jedynie niewielkich obrotówek, a te będą na potęgę wabić okonie. Poza tym, w połączeniu z obowiązkową stalką(!), małe obrotówki nie pracują zbyt atrakcyjnie. Wszystkie przynęty warto prowadzić ekstremalnie wolno. Jeśli łowimy na gumę, często lepiej skorzystać z lżejszej główki jiggowej i oddać co najmniej dwa rzuty w jedno miejsce, szukając szczupaków zarówno w toni, jak i przy dnie. Lekka główka umożliwia wolniejszy opad, lepsze manewrowanie przynętą i jej atrakcyjniejszą prezentację w wodzie. To z resztą kolejny i ostatni już argument za wyborem wklejanki, którą zdecydowanie przyjemniej się jigguje. Mam nadzieję, że w artykule udało mi się zamieścić większość przydatnych informacji. I co najważniejsze – że udało mi się przekonać Was do spróbowania jeszcze tej jesieni możliwości jakie daje lekki spinning szczupakowy. Zachęcam również jak zwykle do wypuszczania złowionych ryb. Od tego jak podejdziemy do tego tematu będzie zależał nasz wynik końcowy. Złowienie szczupaka w rzece jest trudne ale nie graniczy z cudem. Dlatego w kilku krokach postaram się pomóc Ci złowić pierwszego szczupaka z rzeki. Aby tego dokonać wybierz dogodne miejsce, w którym szczupak może przebywać. Zachęcamy do przeczytania naszego artykułu, w którym opisaliśmy miejsca szczupakowe w rzece. (kliknij tutaj) Gdy mamy już jakiś pogląd na miejsca, w których możemy spotkać szczupaka zabierzmy się do łowienia. Jak prowadzić przynętę spinningową w rzekach ? Najprościej jest zarzucać nie tyle prostopadle w poprzek nurtu co trochę lekko z nurtem. Zwijamy żyłkę w ten sposób wachlarzem. Tempo i sposób zwijania powinniśmy zmieniać co jakiś czas aby wstrzelić się w danym dniu w to co najbardziej odpowiada rybom. Wykonajmy kilka rzutów z jednostajnym zwijaniem, kilka z opadem oraz kilka z jednostajnym zwijaniem i podszarpywaniem. Starajmy się aby nasza przynęta obłowiła wodę w połowie jak i przy samym dnie. Jeśli chodzi o same przynęty musimy dobrać je do danej wody jeśli chcemy w rzece łowić bardziej przy dnie użyjemy woblera bądź cięższej główki jigowej. Te aspekty zależą od danej wody, więc sami już musimy to dopasować nad wodą. Chcesz mieć efekty zmieniaj często miejscówki. Okazuje się, że rzeczne szczupaki bardzo często zmieniają swoje kryjówki. Jeśli wędkujesz aktywnie, dużo się przemieszczasz jesteś w stanie obłowić większą ilość miejsc a w dodatku zyskać cenne doświadczenie na obserwacji wody. Na wyprawy szczupakowe jeśli nie łowisz z łodzi nie zabieraj dużej ilości sprzętu. Po pierwsze jest nie potrzebny a pod drugie masz czuć komfort i satysfakcję z wędkowania. Kiedy najlepiej wyskoczyć za szczupakiem na rzekę ? Najlepiej jest wtedy gdy stan wody wzrasta, wtenczas białoryb się uaktywnia szukając miejsca w nurcie przy czym jest bardzo widoczny dla drapieżnika. Łowiąc na małych rzekach staraj się być bardzo cicho.