GMB - Twoje słowa twoja armia lyrics [ZWROTKA 1 GMB] Każde nasze słowa W stu procentach przemyślane Prawdziwe rymy w twoje uszy kierowane Zapamiętaj prostą sprawę Jeśli siejesz zamęt Zakleisz usta w imię ojca, syna Amen Nie ważne czy prawdziwe Czy udawane Postawy życia Po śmierci rozpamiętywane Dość, że za życia Będziesz baranem To twoje imię Po śmierci będzie szargane
⦑ Tekst piosenki "Nie mów" ⦒ ⦑ Zwrotka 1 ⦒ Nie mów, po prostu nie mów nic do mnie Nie mów, niech to co było spłonie Sama posprzątam, popiół zamiotę rzęsą Gdy do lustra mrugnę kwiaty zwiędną, wszystko jedno ⦑ Refren ⦒ Nie mów, nie mów, nie mów Szkoda słów Nie mów, nie mów, nie mów Nie wrócę tu ⦑ Zwrotka 2 ⦒
Günal Kurşun, jedna z tych 10 osób, powiedział nam, że trzymał przy sobie na rozprawie w styczniu pierwszy otrzymany list solidarności, aby przyniósł mu szczęście: „Pamiętam, że 15, 20 lat temu to ja wysyłałem pocztówki i listy do Kolumbii, Egiptu, Myanmaru w ramach kampanii prowadzonych przez Amnesty International.
Tekst piosenki Co mi Panie dasz. Karuzela gna, w głośnikach wciąż muzyka gra. Czuję jak, w jej takt, kołyszę się cała. I raz, i dwa, i trzy, i w górę serca - wielki czis*! Czujność śpi, trochę mdli - jak szarlotka z rana. Ref: Co mi Panie dasz, w ten niepewny czas?
Wielka Królowa rozważała i poznawała niezmierzoną godność Matki Boskiej, którą miała nabyć przez wymówienie słów: „Niech się stanie!". Zdobyła się, więc na siłę nadludzką i zastanowiwszy się nad wielkością tej wzniosłej Boskiej tajemnicy i odebranym poselstwem, oddała się w duchu podziwowi, uwielbieniu i najwyższej
Milcz lub niech twoje słowa będą warte więcej niż cisza. Pitagoras. Potrzebujemy ciszy, aby móc dotykać dusz. Matka Teresa. Najlepszym lekarstwem na ciało jest spokojny umysł. Napoleon Bonaparte. Cisza, uzdrowienie. Heraklit. Czasami lepiej jest milczeć i uśmiechać się. Nieznany. Od dawna uważam, że milczenie jest lekarstwem na
Mów - niech Twoje s³owa zbudz¹ krew Niech wszystko bedzie ju¿ okej Jest tyle miejsc, do których powrócimy. Mów - niech Twoje s³owa zburz¹ mur Niech Twoje d³onie zniszcz¹ ch³ód Ten nag³y ch³ód, co w sercu przyniós³ zime. Nie odnajdzie wiecej nas Ta sama chwila Nie odnajdzie wiecej nas Ta sama chwila
Niech grzeje szept twych cieplych ust orkiestra ta jak nigdy zabrzmi znów te dzwiêki poprowadza nas w to miejsce które dobrze znasz I juz wiem jak kochac ciê mam bo poruszasz mnie tak jak dotad nikt O, o czekam na twoje slowa o, o zacznijmy wszystko od nowa o, o czekam na maly znak tylko tego tu mi brak I wlasnie zrozumialam ze czegos brakuje tu to wlasnie Ty O, o czekam na twoje slowa o
Kup teraz na Allegro.pl za 20 zł - Wróg w moim łóżku - nie mów ani słowa! (13086716722). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect!
Autor: Ewagriusz z Pontu (345-399), mnich, ojciec pustyni Nie módl się o spełnienie twoich woli; one niekoniecznie odpowiadają Bożym zamiarom. Ale raczej, wedle otrzymanej nauki, módl się, mówiąc: Niech się spełni we mnie Twoja wola (por. Mt 6,10), a we wszystkich rzeczach proś Go, by spełniła się Jego wola, ponieważ On pragnie dobra i pożytku […]
wE6QYJf. Więcej wierszy na temat: Miłość « poprzedni następny » Dlaczego twoje wiersze łezkę wywołują? Nie potrafię inaczej tej poezji czytać moje myśli, za słowem twoim wciąż wędrują chcąc je wszystkie, w koszyczek mego serca schwytać Nie dajesz im wytchnienia ni jednej, minutki dlaczego właśnie one a nie, jakieś inne uwielbieniem słów twoich są zakute w smutki ich pragnienia serdeczne przecież są, niewinne Nie zabronię, swym myślom za słowem wędrować które jest im tak drogie, że już nie ma droższych i chcę ci ze wzruszeniem serca, podziękować za łzę maleńką, szczęścia, w odczuciach najsłodszych. Dodano: 2009-01-15 06:20:39 Ten wiersz przeczytano 1111 razy Oddanych głosów: 33 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 17:16: Chodzi o coś trudnego do zrobienia. Że wydaje się to łatwe, ale nie dasz rady sam tego zrobić - ja tak to rozumiem Odpowiedzi Daisy:* odpowiedział(a) o 17:13 że czasem czegoś cięższego ( chodzi i jakieś nauki itp) . nawet najmądrzejszy nie przebije Chodzi o to że jak walniesz głową w mur to mur się nie rozwali ,tylko twoja głowa... tj889 odpowiedział(a) o 17:29 Chodzi o coś trudnego do zrobienia. Że wydaje się to łatwe, ale nie dasz rady sam tego zrobić Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Zmarł Günter Schabowski – niemiecki komunista, bez którego mur berliński nie upadłby tak spektakularnie. I który w przeciwieństwie do wielu swoich towarzyszy potrafił przeprosić za zbrodnie. Czasem jedno zdanie zmienia historię. W przypadku najnowszej historii Niemiec brzmiało ono: „Według mojej wiedzy… nastąpi to natychmiast, niezwłocznie”. Wypowiedział je wieczorem 9 listopada 1989 roku Günter Schabowski, od kilku dni „sekretarz Komitetu Centralnego Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec ds. informacyjnych”, czyli odpowiednik rzecznika prasowego enerdowskiego rządu. Właśnie trwała konferencja prasowa, na której przedstawił projekt prawa ułatwiającego mieszkańcom NRD podróż do RFN – i to nie tylko w jedną stronę, z utratą obywatelstwa w pakiecie, ale z możliwością wielokrotnego przekraczania granicy. Historyczne słowa były odpowiedzią na pytanie, od kiedy rozwiązanie będzie obowiązywać. W rzeczywistości Schabowski pomylił się, bowiem regulacja miała wejść w życie dopiero następnego dnia. News obiegł cały kraj i nie tylko, bo na konferencji prasowej obecni byli liczni dziennikarze zagraniczni. Tysiące Berlińczyków ruszyło na posterunki graniczne. Granicznicy nic jednak o nowym prawie nie wiedzieli, zaczęły się telefony do dowódców. Pół godziny przed północą w górę poszedł pierwszy szlaban (bez uzyskania ostatecznej zgody!), za nim poszły następne. Liczni dziennikarze relacjonowali pierwsze swobodne nocne spacery Niemców wschodnich po zachodnim Berlinie, niektórym udawało się nawet udokumentować przypadkowe spotkania krewnych i przyjaciół. Było wiele łez, wzruszenia, a posłowie Bundestagu (trwały właśnie obrady) spontanicznie odśpiewali niemiecki hymn, zaczynający się od słów „Jedność, prawo i wolność, dla niemieckiej ojczyzny”. Gdyby Schabowski się nie pomylił, pogranicznicy już nad ranem wiedzieliby, co robić. Przed przejściami ustawiłyby się co prawda długie kolejki, ale nie byłoby tej spontaniczności, wzruszeń. To co prawda estetyka, ale wszystko działoby się w świetle dnia, a nie w nocy, co wzmacniało dramaturgię. Dziś Niemcy nie mieliby swojego mitu „obalenia Muru Berlińskiego”, mitu w sensie opowieści założycielskiej, nie fałszerstwa historii. Bo i wbrew późniejszym zapewnieniom Schabowskiego szczerze wątpię, by był świadomy skutków swej wypowiedzi. Niecały rok później Niemcy były już zjednoczone. Schabowski odciął się od swej komunistycznej przeszłości, ale ona nie odcięła się od niego. W 1997 roku sąd skazał go na trzy lata więzienia za współudział w wydaniu rozkazu strzelania do osób, które próbowały nielegalnie przekroczyć „wewnątrzniemiecką” granicę. Był to jednak raczej symboliczny wyrok: ułaskawiony przez chadeckiego burmistrza Berlina, przesiedział w więzieniu niecały rok. Co istotne, jako jeden z niewielu komunistów potrafił przyznać się do błędu. Inaczej, niż Wojciech Jaruzelski czy Czesław Kiszczak, którzy dla swoich zbrodni szukali coraz to nowych usprawiedliwień, Schabowski nie owijał w bawełnę: - Jako były zwolennik i aktywista tego światopoglądu odczuwam winę i hańbę, myśląc o zamordowanych przy Murze. Bliskich zamordowanych proszę o wybaczenie – mówił. Schabowski zmarł 1 listopada 2015 roku w wieku 86 lat. Trudno nazwać go postacią wielką: na pewno taką, bez której historia mogłaby potoczyć się inaczej.